Byłem wściekły na siebie. Mogłem myśleć zanim się za nią uganiałem. Ale z drugiej strony powinna mnie zrozumieć. Nie jestem gotowy by zostać ojcem. Ale spróbuję się zająć tym dzieckiem.
Pi kilku godzinach Deathre wróciła do domu.
- Przepraszam. - Powiedziałem łagodnie, ją przytulając. - Razem wychowamy to dziecko.
< Deathre? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz