Szczerze, niezbyt się cieszyłam, że jestem w ciąży. Kolejne dzieciaki do odchowania... Ale nie chciałam zrobić przykrości Miko, dlatego nadal muszę udawać, że wszystko jest ok...
Zauważyłam, że Mi wyszedł z jaskini, więc skorzystałam z okazji i poszłam nad jezioro. Weszłam do niego, ale najwyraźniej byłam zbyt ciężka i nie mogłam wypłynąć, więc opadłam bezwładnie na dno.
< Miko? Co zrobisz po powrocie? Uznasz, że tylko się przeszłam? Będziesz czekać aż wrócę ze spaceru? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz