Mack nie umiał mi pomóc, ale próbował.
- Dzięki za pomoc, ale nie mogę tak długo czekać. Chyba, że...jeżeli Amber zostanie trochę sama. Uspokoi się. -Spojrzałem na Mack'a z nadzieją. Basior uśmiechnął się do mnie lekko.- Dobrze zostawię ją samą na jakiś czas. -dodałem smutno i usiadłem przy wejściu do jaskini
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz