Przyszedłem z synem późnym wieczorem. Śmialiśmy się.
Tasha już czekała na nas z kolacją.
Po zjedzonym posiłku poszliśmy spać.
< Tasha ? Brak wany o.O >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
-
Rozmyślałam nad zaistniałą sytuacją. - Dobrze, że Gustave tam był... - Mówiłam do siebie. Po tej akcji stałam się bardzo senna. Powieki sam...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz