- Wstawaj śpiochu - rzekłam z uśmiechem
Energy wstał i dał mi buziaka. Poszliśmy na mały spacer.
- Nie mogę uwierzyć, że nasze dzieci są dorosłe. A zwłaszcza, że Tasha i Rosa mają szczeniaki. - rzekłam
- Masz rację - odparł moj ukochany
Nigdy nie sądziłam, że tak się stanie
- Martwię się o Ältaira i Red'a, od pewnego czasu ich nie widziałam - powiedziałam zmartwionym głosem
<Energy??>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
-
- Asteg - zaczęłam niepewnie - Tak ? - Wiem że mamy szczeniaka teraz siebie, ale ja nie potrafi przestać kochać Miko. Rozpłakałam się < A...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz