- Miko, czy coś się stało? Coś powiedziałam nie tak? - Zapytałam gdy wszedł do jaskini.
- Nie, wszystko jest w porządku. - Odparł. Mimo to widziałam, że coś jest nie tak.
- Sądzę, że nie chcesz powiedzieć mi całej prawdy... Może wybierzemy się na rodzinną wycieczkę po terenach watahy? - Spytałam, zmieniając drażniący go temat.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
-
- Asteg - zaczęłam niepewnie - Tak ? - Wiem że mamy szczeniaka teraz siebie, ale ja nie potrafi przestać kochać Miko. Rozpłakałam się < A...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz