Nigdy nie poznałem swojego ojca, ale matka mi go zastępowała i to mi wystarczyło. Spacerowałem po terenie watahy. Nie znałem tu nikogo, postanowiłem to zmienić. Jakoś nie mogłem nikogo znaleźć, gdy nagle wpadłem na kogoś
- Wybacz, jestem Shiryu - mówiąc to pomogłem waderze wstać
-Aria - odparła
- Ładne imię - rzekłem
- Dziękuję - odparła lekko uśmiechając się
- Może chcesz się przejść? - zaproponowałem
Zgodziła się, więc podczas naszego spaceru poznaliśmy się bliżej
- Ario, jestes pierwszą osobą jaką znam tutaj - powiedziałem
Wadera zdziwiła się tym, wyglada na to, że się nie spodziewała tego
<Aria???>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
-
- Asteg - zaczęłam niepewnie - Tak ? - Wiem że mamy szczeniaka teraz siebie, ale ja nie potrafi przestać kochać Miko. Rozpłakałam się < A...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz