Łzy same mi do oczy się cisnęły.
- Mack ja cię też kocham! - krzyknęłam
Basior namiętnie mnie pocałował i nie wypuszczał mnie z ramion swoich
- Więc mi wybaczasz? - spytał nadal mnie tuląc
- Tak, wybaczam ci - odparłam - Chyba czas, żebyś poznał swojego syna - rzekłam
- Tak, muszę nadrobić stracony czas - powiedział i znowu mnie pocałował
<Mack?? Tasha ci wybaczyła>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
-
- Asteg - zaczęłam niepewnie - Tak ? - Wiem że mamy szczeniaka teraz siebie, ale ja nie potrafi przestać kochać Miko. Rozpłakałam się < A...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz