Mack mnie przytulił i pocałował. Zaskoczyło mnie to, ale nie opierałam się. Kochałam go, ale nie chciałam być znowu upokorzona. Mack wpatrywał się w moje oczy
- Tasha, ja przepraszam cię za wszystko! Ja już więcej tak nie zrobię - rzekł
Spojrzałam na niego
- Kłamiesz, jestem zadufanym w sobie egoistą, dla którego uczucia kogoś innego są nic nie warte, bo gdybyś mnie kochał to byś tego nie zrobił. A jak wrócę to zrobisz to samo, co wcześniej - odparłam
Basior był zaatakowany tym, co powiedziałam
<Mack???>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
-
- Asteg - zaczęłam niepewnie - Tak ? - Wiem że mamy szczeniaka teraz siebie, ale ja nie potrafi przestać kochać Miko. Rozpłakałam się < A...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz