Powoli otworzyłam oczy... Nade mną siedział pochylony Black, który płakał. Niecodzienny widok...
- Black.... Gdzie ja jestem? - spytałam słabym głosem
- Ahira! Jesteś w Lesie Strachu i Śmierci - odparł
Zrozumiałam co się stało i cieszyłam się, że mogłam pomóc jakoś stworzeniom tego lasu...
- Przepraszam.... - załkałam
- Za co? - spytał
- Jestem dla ciebie ciężarem....
<Black Prince???>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz