- Przejdziemy się - zapytała wadera
- Raczej nie - odpowiedziałem zimno i odszedłem.
Spacerowałem po terenach watahy kiedy naglę usłyszałem ciche piski. Dochodziły one zza drzew.
Pobiegłem w tamtą stronę i naglę zobaczyłem, że jakiś wilk atakuje jakąś waderę.
Zabiłem go i szybko odbiegłem, aby mnie nie zauważyła.
< Katniss ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz