Poszliśmy nad jezioro, śmialiśmy się i gadaliśmy ze sobą.
- Nie wiedziałam o tym ! - krzyknęła rozbawiona
Następnie skierowaliśmy się w stronę ścieżki.
- Robi się późno, odprowadzę cię - zaproponowałem
Zaprowadziłem Telarę do domu, a potem sam wróciłem do jaskini.
- Hej ! - krzyknąłem radośnie na widok Tashy
- Cześć - powiedziała i przytuliła się do mnie.
Położyliśmy się spać.
< Tasha ? Telara ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz