- Wiesz Picallo, Scar powiedział, że się zastanowi i powie mi dzisiaj, czy mi wybaczy... w sumie nie dziwię się mu, tyle mu nagadałam...
- a co dokładnie mu powiedziałaś? - zainteresował się Picallo
- no, że... - zawahałam się - ... że to wszystko jego wina
- i pewnie nawet nie wiedział o co ci chodzi...
- nooo... tak - przyznałam i spojrzałam na czworo uroczych szczeniąt bawiących się razem w berka.
Nagle za plecami usłyszałam hrząknięcie. Odwróciłam się. Za mną stał Scar...
- eeem... przepraszam? - powiedziałam
< Scar? Wybaczysz? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz