Poszłam do mojego kuzyna - Mystic. Cały dzień nic nie robiliśmy tylko gadaliśmy o wszystkim co się ostatnio zdarzyło. Na przykład, o zdradach, małżeństwach, itd... Gdy zaczęło się ściemniać, razem poszliśmy do Miko i uścisnęliśmy się po po rodzinnemu, co Miko doskonale zrozumiał, po czym pożegnaliśmy się, i rozeszliśmy do naszych jaskiń.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
,, Nie zawsze smutek poznasz po twarzy, gdy z oczu łzy się poleją. Bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją. '...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
- Ymm... Tak ... - odparłam nieco zakłopotana, potem pobiegłam do domu i powiedziałam Aresowi o zaproszeniu. Spojrzałam się na niego z wyrzu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz