Uśmiechnęłam się do niego.
- sądzę, że jest niezwykłe - powiedziałam. Popatrzył się na mnie.
- lepiej nie można by było tego ująć - powiedział. Zarumieniłam się.
- przepraszam - szepnął
- nie ma za co. Ale wiesz co?
- tak - zapytał
- naprawdę do siebie pasujemy. I masz rację - ucałowałam go namiętnie - nie ma co czekać - szepnełam - Ridian? Wybaczysz mi?...
< Ridian? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz