Cóż teraz wystarczy wszystko przygotować - powiedział Ridian - najpierw trzeba zawiadomić alphę. Później...
- spokojnie - zaśmiałam się. - mamy jeszcze dużo czasu.
- dobrze, ale jutro pójdziemy do alphy - nie dał za wygraną Rid.
Podeszłam do szafki, na której leżało stare, poniszczone zdjęcie przedstawiające słodkiego szczeniaczka.
- kto to? - zapytałam
- a to... ja- powiedział Ridian
- słodki byłeś - szepnęłam.
< Ridian? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz