Zamurowało mnie. Wczorajszy dzień był dla mnie jak z bajki. Ale z tej nocy pamiętam niewiele. Ja... chyba "trochę" wypiłam...Zarumieniłam się...
- nic, w porządku bardzo się cieszę - powiedziałam, jednak w drodze do domu spytałam Ridiana:
- pamiętasz wczorajszą noc?
Przytaknął z uśmiechem.
- a ty nie?
- jak przez mgłę - wyznałam
- trudno się dziwić - powiedział - dużo wypiłaś. - zaśmiał się.
Pragnąc zmienić temat zapytałam:
- Rid, jakie imiona dałbyś dla naszych dzieci?
< Ridian? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz