Szłam na spotkanie z Average. Udałam się do jego jaskini. Niestety. Nie zastałam tam basiora.
Z tego powodu, poszłam go poszukać na łące.
Znalazłam go tam z inną waderą. To oznaczało, że moje przypuszczenia były słuszne. Chciałam już sobie iść, ale basior mnie zauważył.
- Poczekaj! - Krzyknął.
< Average? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz