Jednak ten dzień był udany. Uszczęśliwiona, położyłam się spać.
* Następnego dnia *
Obudziłam się dość późno. Nagle, przed oczyma zobaczyłam królika. Zdziwiłam się, bo nie przypominałam sobie, żebym lunatykowała. Wtedy przypomniało mi się, że został mi jeden posiłek, z wczorajszego polowania z Avem.
< Averagne? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz