- Ja również - powiedziałam i uśmiechnęłam się - Może wybierzemy się na spacer - zaproponowałam
Wszystkim ten pomysł przypadł d gustu, więc po śniadaniu od razu ruszyliśmy pozwiedzać tereny naszego ,, domu ''.
Kiedy dotarliśmy na wielkie wzgórze usiedliśmy na szczycie i wpatrywaliśmy się w dopiero co ,, wstające słońce ''. Dzień zaczął się niesamowicie !
Razem ze szczeniakami poszliśmy na Radosną Łąkę.
War uczył moim synów polować, a ja i moje córki rozmawiałyśmy.
Naglę War padł zdyszany, a obok niego Dragon i Vane.
Zaśmiałam się szyderczo.
- I co ? Jak tam trening - zakpiłam przyjacielsko z ukochanego
War rzucił mi tylko figlarne spojrzenie i położył głowę na trawie.
< Crothar ? Co robiliśmy później ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz