- Jestem Ridian - uśmiechnąłem się do niej - Dasz się na przeprosiny zaprosić na spacer ?
- Tak !
Poszliśmy nad wodospad. Był piękny słoneczny poranek.
Usiedliśmy nad wodą.
Naglę wadera wrzuciła mnie do małego jeziorka, a ja ją za sobą wciągnąłem.
Po kilku minutach pływania zrobiło się zimno i wyszliśmy z wody.
< Jesse ? Co robiliśmy potem ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Właśnie kończę ostateczne poprawki dotyczące watahy ;) Zamiany: - Zmieniony został szablon bloga ( jeśli macie jakieś lepsze możecie po...
-
Współczułem Rickowi. - Nie umiem ci pomóc - wyznałem zakłopotany - Daj jej chwilę na odpoczynek. Dzień, góra dwa. Wtedy pójdź do niej i ją ...
-
Nareszcie sami. -podszedłem do wadery i zacząłem ją namiętnie całować. Tym razem nie zaprzeczała. Spędziliśmy wspaniałą noc. Rano wstałem wc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz